Skutki kontroli granic

Od 7 lipca Straż Graniczna wprowadza kontrole na granicach Polski z Niemcami (52 przejścia) i Litwą (13 przejść), które mają potrwać do 5 sierpnia, z możliwością przedłużenia.

Branża transportowa spodziewa się poważnych komplikacji po wprowadzeniu kontroli na granicach z Niemcami i Litwą – głównie opóźnień, kolejek i wzrostu kosztów. Przedsiębiorcy i eksperci ostrzegają, że skutki mogą być odczuwalne zarówno dla firm, jak i konsumentów, zwłaszcza jeśli kontrole będą długotrwałe i szeroko zakrojone. Mimo poparcia społecznego dla decyzji rządu sektor TSL apeluje o ostrożność i efektywne przygotowanie infrastruktury granicznej.

Kontrole mają skupić się głównie na samochodach osobowych i busach, ale utrudnienia dotkną również ciężarówki i cały ruch graniczny. Przedstawiciele sektora transportu drogowego ostrzegają przed:
Opóźnieniami w dostawach towarów,
Ryzykiem powstawania wielogodzinnych kolejek na granicach,
Możliwymi podwyżkami cen frachtów i kosztów transportu, co może przełożyć się na ceny produktów dla konsumentów.

Przez granicę polsko-niemiecką rocznie przejeżdża ok. 10 mln ciężarówek, obsługujących wymianę handlową o wartości ponad 170 mld euro. Ruch na granicy z Litwą jest mniejszy, ale również liczony w milionach pojazdów. Branża przypomina, że wprowadzenie kontroli przez Niemcy w 2023 roku spowodowało już lokalne spowolnienia i kolejki. Z kolei zniesienie kontroli (np. wejście Polski do Schengen w 2004 roku) skutkowało spadkiem stawek transportowych.

Część przejść będzie miała zwężone pasy ruchu, a kontrole mają być prowadzone zarówno w sposób stały, jak i doraźny. Przedstawiciele branży wątpią w gotowość przejść do nowych procedur.

Według sondażu SW Research dla „Rzeczpospolitej”:
– 74,9% respondentów popiera decyzję rządu o czasowych kontrolach,
– 10,9% jest przeciw,
– 14,2% nie ma zdania.

Źródło: rp.pl

tab1